środa, 8 lutego 2017

Garnier Olia, Intensywna złocista miedź 8.43

Od czasu kiedy poznałam się z Garnier Olia, 8.31 - Złocisty popielaty blond byłyśmy nierozłączne. Jednak postanowiłam coś zmienić, po tych dwóch latach myślę, że najwyższa pora. Z blondynki stałam się rudzielcem, a wszystko to za sprawą Garnier Olia, 8.43 Intensywna złocista miedź
Cena 21,99zł (Rossmann).



W opakowaniu znajdowały się standardowo - krem utleniający, krem koloryzujący, odżywka do włosów, czarne rękawiczki jednorazowe oraz ulotka informacyjna.

Skład  kremu koloryzującego, kremu aktywującego i odżywki:


Farbę nakłada się bardzo dobrze, nie spływa z włosów i co ważne nie śmierdzi. Szczypania nie było, tak samo jak i w przypadku koleżanki z numerem 8.31. Kiedy nałoży się farbę na włosy, wygląda to trochę jak brązowo-fioletowa maska, ale podczas jej spłukiwania woda leci już ruda więc nie ma co się martwić :). Dzięki dołączonej odżywce włosy po farbowaniu są sypkie i miękkie w dotyku.



Co do samego efektu - jestem zadowolona. Chciałam być ruda i jestem, chociaż przyznam że ciężko było mi uchwycić kolor na zdjęciu. Nie wiem dlaczego, może to po prostu wina aparatu? A może to tylko ustawienia monitora? Na komórce kolor wyglądał na rudy, a na ekranie laptopa bardziej brązowy. W każdym razie na żywo kolor wyszedł zbliżony do tego na opakowaniu.


Do tej pory myłam włosy trzy razy i o dziwo nie zauważyłam żeby kolor się spłukiwał. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z farby. Gdybym zauważyła coś nowego, na pewno zaktualizuje post.