poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Zakupy,paczka Apis

Kilka dni temu skorzystałam z promocji w drogerii Rossmann i kupiłam dwie perfumki.
~ Davidoff Coolwater Game woda toaletowa dla kobiet 100ml - zapłaciłam 99,99 zł przecenione ze 189,99 zł
~ Calvin Klein Obsession Night woda toaletowa dla mężczyzn 125ml - 89,99 zł przecenione ze 199,99 zł

Osobiście nie przepadam za takimi zapachami, ale nie są dla mnie tylko na prezent dla osób, którym wiem że sie spodobają :). Zazwyczaj proszę brata żeby przywiózł mi perfumki z Anglii bo tam są o wiele tańsze, jednak w tym roku brat przyjeżdża na krótki urlop tylko z bagażem podręcznym więc nie mógłby mi ich przywieźć. Akurat ta promocja spadła mi prosto z nieba :D


W piątek dotarła do mnie również paczuszka z kosmetykami Apis, które wygrałam w ramach akcji testowania na blogu Dobre Dla Urody. W paczuszce znalazły się:
~ Szampon Błotny z minerałami z Morza Martwego Ceramidy + Keratyna 250 ml
~ Płyn do kąpieli i pod prysznic z minerałami z Morza Martwego 1000 ml
~ Krem liftingujący z kompleksem TENS’UP 50 ml

Kremik liftingujący dostała moja Mamuśka i zdązyła się już nim zachwycić, więc zaczęłam jej go podkradać :) Płynu do kompieli użyłam już dwa razy i jestem do niego pozytywnie nastawiona. Szamponu użyłam jeden raz i niestety troche się zawiodłam ale wiem, że pierwsze wrażenie bywa mylne i warto dać kosmetykowi kolejną szansę. Zresztą trudno dobrze ocenić produkt po pierwszym użyciu.


W niedziele moja kuzynka miała urodziny, więc udałam się do jubilera. Niestety nie znalazłam niczego ciekawego, więc zamówiłam kolczyki ze strony Apartu.
U nas to w sumie już tradycja, bo co roku kupuje jej kolczyki :). Ona nie narzeka i dzielnie je nosi :)




niedziela, 24 sierpnia 2014

ORGANIQUE Peeling solny do ciała z masłem Shea i Guarana, 200g

ORGANIQUE Peeling solny do ciała z masłem Shea i Guarana, 200g
Cena ok 35zł



Peeling znajdował się w czerwcowym pudełeczku (całą zawartość pudełeczka pokazywałam TUTAJ)  Shinybox 2nd Anniversary. Muszę przyznać, że z niego najbardziej się ucieszyłam, bo jestem wielką fanką peelingów. :) Poniżej kilka słów od producenta, które znalazły się na opakowaniu produktu oraz skład.




Jak dla mnie produkt jest rewelacyjny i bardzo się z nim polubiłam :) Może zapach guarany mnie nie urzekł, ale również nie odrzucił, tak więc nie mam czego się czepiać. 
Kryształki soli są dość ostre i przy mocniejszym masażu skóra jest zaczerwieniona a efekt zdzierania jest dośc mocny. Oczywiście na brzuchu czy piersiach nie trę tak mocno jak np na udach, więc tam zaczerwienienia nie ma. 
Peeling próbowałam nakładać zarówno na suche ciało (zwilżałam jedynie dłonie) jak i mokre - szczerze powiedziawszy na sucho efekt jest lepszy. Na mokrej skórze drobinki się ślizgają i czułam jakby peeling nie dawał praktycznie żadnego efektu.



Po spłukaniu peeling pozostawia na skórze tłustą warstwę, dzięki której nie musimy nakładać już balsamu. Wiem, że taki efekt nie każdemu się spodoba. Akurat mi odpowiada, ale na tą warstwę postanowiłam pewnego dnia użyć jednak balsam babydream (sama nie wiem czemu, chyba z ciekawości) i.. ku mojemu zaskoczeniu po prostu balsam lepiej się rozsmarował i szybciej wchłonął.
Peeling zaskoczył mnie również swoją wydajnością, bo wystarczy niewielka ilość aby zaaplikować go prawie na całe ciało :)
Po użyciu peelingu solnego Organique moja skóra jest mięciutka, nawilżona i wygładzona, tak jak obiecuje producent :)



środa, 20 sierpnia 2014

Oriflame, Lakier do paznokci The ONE Long Wear - Fuchsia Allure, 8ml

Oriflame, Lakier do paznokci The ONE Long Wear - Fuchsia Allure, 8ml
Cena 24,90zł - teraz 14,90zł


Od producenta słów kilka..
Mocno kryjące i długo utrzymujące się lakiery do paznokci w ultra modnych odcieniach. Dzięki technologii Expert Gel równomiernie rozprowadzają się na paznokciach, a kolory są odporne na blaknięcie i odpryskiwanie. Z szerokim pędzelkiem typu High Definition dla precyzyjnej aplikacji.

Skład..
BUTYL ACETATE, ETHYL ACETATE, NITROCELLULOSE, ADIPIC ACID/NEOPENTYL GLYCOL/ TRIMELLITIC ANHYDRIDE COPOLYMER, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, ISOPROPYL ALCOHOL, ACRYLATES COPOLYMER, STEARALKONIUM BENTONITE, N-BUTYL ALCOHOL, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, BENZOPHENONE-1, DIACETONE ALCOHOL, SILICA, QUARTZ, CI 77891, CI 77007, CI 19140, CI 77742, CI 15850, CI 77492, CI 42090, CI 77266 (NANO)



Buteleczka i sam kolor lakieru od razu mnie urzekły. Przestraszyłam się za to bardzo szerokiego pędzelka, który nabiera za dużo lakieru i którym na początku nie umiałam się posłużyć. Wystarczyło jednak kilka aplikacji i przyzwyczaiłam się do początkowo znienawidzonego pędzelka (mógłby być troche mniejszy i węższy), no ale dobrze aplikuje się nim lakier, który perfekcyjnie kryje płytkę paznokcia już pierwszą warstwą, więc nie mam co się tak go czepiać. 
Na plus również brak smug - lakiery które smużą doprowadzają mnie często do nerwicy i lądują w śmietniku :).



Mamy już kolor, aplikację a co z trwałością? U mnie lakier utrzymał się 3 dni po czym końcówki zaczęły się ścierać. Szczerze to i tak niezły wynik, bo część lakierów nie utrzymuje się u mnie nawet 1 czy 2 dni. Często dziwie się opiniom typu "lakier utrzymał się 14 dni" - oczywiście nie chce nikogo obrażać, ale to chyba u tych pań, które nic nie robią bo mają służące (?) albo używają mega super top coatów na lakier :)



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Oriflame, pomadka Giordani Gold Iconic SPF 15 Lavender Lustre, 4g

Pomadka Giordani Gold Iconic SPF 15 Lavender Lustre, 4g
Cena ok 42 zł 



Szczerze powiedziawszy mam małe doświadczenie z kosmetykami Oriflame. Używałam jedynie antyperspirantu Giordani, błyszczyka Very Me Clickit (średniak) oraz masełka do ust. Antyperspirant i masełko bardzo mi się spodobały. Nie znam żadnej konsultantki Oriflame więc nigdy nie mam od kogo zamówić, chociaż szukając opisu producenta tej oto szminki zauważyłam, że można zamawiać kosmetyki online na stronie Oriflame :)
Te cudeńko otrzymałam w ramach wygranej w ramach akcji testowania na portalu Serwis Uroda.

Skład



Kilka słów od producenta..
Ubierz usta w głęboki, kremowy kolor o luksusowym, satynowym połysku. Pomadki z olejkiem arganowym zapewniają długotrwałe uczucie komfortu oraz intensywny kolor, będący zasługą pigmentów najwyższej jakości. Filtry SPF 15 chronią usta przed przedwczesnym starzeniem się spowodowanym promieniowaniem słonecznym.



Nie będę opisywać opakowania, bo każdy widzi ten elegancki kartonik oraz pomadkę, ale przyznam, że bardzo mi się podoba :) Elegancja i prostota to coś co uwielbiam :). 
Kiedy po raz pierwszy otworzyłam opakowanie moim oczom pokazała się trochę ciemna fioletowa pomadka. Przestraszyłam się, że to kolejny produkt którego nie będę używała (mam kilka pomadek, które kupiłam za własne pieniążki, a nie używam żadnej oprócz ochronnej..).  Na szczęście szybko okazało się, że to wina pochmurnej pogody i tego, że w pokoju było trochę ciemno. Pomadka Pomadka Giordani Gold Iconic, Lavender Lustre ma ładny jasnofioletowy kolor, który szybko podbił moje serce :).





No dobrze, każdy kto tu zagląda od czasu do czasu wie, że uwielbiam fiolety, róże, brąze i złoto, ale ta pomadka naprawdę mi podpasowała. Mam różową i cynamonową pomadkę z Hean a leżą nieużywane w szafce bo źle się w nich czuje mimo, że sam kolor mi się podoba. Tak samo jest np. z nudziakiem z Avonu. W tej szmince za to normalnie wychodzę na miasto i jestem z niej zadowolona.
Co więcej pomadka ma kremową konsystencję, łatwo sunie po ustach i zdarzało mi się malować nią usta bez lusterka :). Kryje bardzo ładnie już po pierwszej warstwie, nie rozmazuje się i nie podkreśla suchych skórek. Czuje delikatne nawilżenie moich ust chociaż nie jest to tak silne uczucie nawilżenia jak w przypadku pomadki ochronnej.
Poniżej zdjęcia na ustach, które mimo moich starań niestety nie oddają pięknego efektu na ustach jaki pomadka daje na żywo.








sobota, 16 sierpnia 2014

Hit miesiąca

Ostatnio pokazywałam Wam na blogu mój kit miesiąca, czyli złuszczające skarpetki do stóp Botanical Choice.
Dzisiaj pora na coś o wiele przyjemniejszego :) 

O produkcie, który będę dzisiaj recenzować dowiedziałam się niedawno bo miesiąc temu, tak samo jak i o sklepie, w którym można go kupić. 
Pewnego dnia po prostu zgłosiłam się do udziału w konkursie na blogu Dobre Dla Urody, gdzie do wygrania była odżywka kadzidłowa do włosów suchych i zniszczonych.
Nie liczyłam na wygraną, ale udało się i bardzo się z tego ucieszyłam :)
Zaraz po ogłoszeniu wyników dostałam maila od Pani Marty ze sklepu Sekret Piękna, że odżywka już do mnie jedzie. :)



Cena 24zł


Opis Producenta..

Odżywka do włosów KADZIDŁOWA polecana jest do włosów suchych, zniszczonych, bez połysku. To doskonała odżywka do włosów zniszczonych zabiegami fryzjerskimi i stylizacyjnymi (farbowanie, ondulacja, prostowanie, suszenie gorącym powietrzem).

Skład odżywki ma na celu wniknięcie w głąb włosa, odżywienie go, pogrubienie i nadanie mu naturalnego blasku (włosy nie są natłuszczane). Dodatkowym atutem odżywki jest jej zapach pochodzący od naturalnych olei i kadzidła. Dzięki tym składnikom odżywka pozostawia na włosach piękny, orientalny zapach, a po jej zastosowaniu włosy łatwo się rozczesują i stają się podatne na układanie.


Skład odżywki:

~ Oliwa z oliwek, 

~ Olej laurowy (pobudza porost włosów, skutecznie likwiduje łupież i inne dolegliwości skóry głowy, posiada właściwości antybakteryjne), 

~ Olej sezamowy (posiada duże ilości przeciwutleniaczy, takie jak witaminę E; jest nieodłącznym elementem kuracji pielęgnacyjnych skóry głowy), 

~ Z czarnuszki (bogactwo mikroelementów), 

~ Słonecznikowy (jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Dzięki zawartości tokoferoli wykazuje silne działanie antyrodnikowe, przeciwzapalne i normalizujące), 

~ Kukurydziany (w skład oleju chodzą witamina E i NNKT, przede wszystkim kwas linolowy - omega 6), 

~ Kadzidło, 

~ Woda destylowana, 

~ Wosk pszczeli. 


Dzięki tak dobranym składnikom włosy otrzymują zastrzyk witamin i mikroelementów oraz budulca (włosy suche zostają „ wypełnione”, dzięki czemu pogrubiają się, nie kruszą i nie łamią).


Odżywka kadzidłowa znajduje się w prostym, białym plastikowym zakręcanym pojemniczku. Na opakowaniu przyklejona jest etykieta z nazwą produktu, składem, krajem pochodzenia a także logo i adresem sklepu.
Informacje dotyczące stosowania produktu znajdują się na stronie sklepu Sekret Piękna. Producent zaleca aby po umyciu włosów szamponem nałożyć odżywkę na ok. 20-30 minut, po czym zmyć letnią wodą.
Pozostawienie odżywki na tak długi czas od razu kojarzy mi się bardziej z maską do włosów :). Produkt należy stosować do zużycia opakowania, odstawić na około miesiąc i można ponownie aplikować kolejne opakowanie. 

Odżywka kadzidłowa ma ładny jasno fioletowy kolor i gęstą, zbitą konsystencję. Zapach jest delikatny i przyjemny, bardzo mi się podoba.
Co prawda nie mam długich włosów ale wystarczyła niewielka ilość odżywki (nazywanej przeze mnie maską) aby zaaplikować ją na całe włoski. 


Już podczas aplikacji czuje, że dzięki tej odżywce moje włosy stają się przyjemne w dotyku. Po spędzeniu 30 minut z ręcznikiem zarzuconym na ramiona i spłukaniu odżywki te uczucie nadal się utrzymuje. Włosy nie są splontane, dobrze się rozczesują. Stają się puszyste i naprawdę bardzo miękkie w dotyku :)
Kiedy użyłam jej poraz pierwszy byłam zszokowana ich miękkością i nie mogłam przestać ich dotykać, ciągle bawiłam się włosami aż narzeczony zaczął się ze mnie śmiać :) No ale powiedziałam mu żeby sam dotknął moich włosów i.. powiedział, że są naprawdę milutkie w dotyku. Dla mnie taka miękkość to naprawdę spore zaskoczenie, bo mam naturalnie suche włosy, które mimo używania różnego rodzaju odżywek i szamponów nie wyglądają zazwyczaj zbyt pięknie.. Zawsze chciałam mieć długie włosy ale im były dłuższe tym wyglądały gorzej więc szybko je obcinałam..

Poniżej przedstawiam Wam efekty stosowania maseczki. Pierwsze zdjęcie z fleszem, drugie bez, a trzecie to włosy na drugi dzień po umyciu.




Chciałabym jeszcze wspomnieć, że moje włosy szybko przetłuszczają się na skalpie i od pół roku musiałam myć je codziennie.
Po kilku użyciach odżywki kadzidłowej moje włosy o wiele mniej się przetłuszczają i wcale nie muszę myć ich codziennie, tylko co dwa dni, co jest dla mnie dużą ulgą :) Co ciekawe na drugi dzień moje włosy nie tylko nie są przetłuszczone ale nadal są puszyste :)

Jestem zachwycona tym produktem i jestem pewna, że kupie tą odżywkę bo służy moim włosom jak żadna inna! Dodatkowo przeglądając ofertę sklepu Sekret Piękna, w której jest dostępna stwierdziłam, że chyba zbankrutuję :) Jest tam tak wiele produktów, które chciałabym wypróbować. :) A wiem, że i tak je kupię bo mam nadzieje, że będą służyły mi tak samo jak te cudeńko będące moim hitem miesiąca :)

czwartek, 14 sierpnia 2014

Owocowy szybki deser z bitą śmietaną i owocami


Kiedyś zrobiłam taki deser dla mojego narzeczonego. Jest strasznym łasuchem i uwielbia wszelkiego rodzaju ciasta czy desery :)
Ostatnio mu się przypomniało, że jadł coś takiego bo poprosił mnie żebym zrobiłam mu ten deser raz jeszcze.
Szczerze powiedziawszy nie pamiętałam jakie owoce dawałam do deseru za pierwszym razem, ale pomyślałam, że większośc powinna pasować :)




Co będzie nam potrzebne?
- bita śmietana i mleko lub śmietanka kremówka 30%
- owoce (ja tym razem dodałam banany, ananasa z puszki, brzoskwinie, winogrona)

Owoce układamy warstwowo, każdą warstwę owoców przekładamy bitą śmietaną.

Deser jest bardzo łatwy i szybki w zrobieniu. Zajadał się nim nie tylko Kamil ale też moja mamuśka :)



wtorek, 12 sierpnia 2014

mój KIT miesiąca czyli złuszczające skarpetki do stóp Botanical Choice

Pod koniec lipca udało mi się dorwać złuszczającą maskę do stóp w Biedronce, o czym wspominałam TUTAJ. Trafił mi się rozmiar Regular i Large, więc postanowiliśmy wypróbować je razem z moim narzeczonym.
Skarpetki w Biedronce kosztowały 14zł za sztukę.



Skład/ Ingredients


W opakowaniu znaleźliśmy oczywiście skarpetki, folię trzeba było rozciąć wzdłuż przerywanej linii. Niestety nie było dołączonej żadnej tasiemki, którą możnaby zakleić skarpetki na stopach. Nałożyliśmy skarpetki a na nie zwykłe bawełniane skarpety. 


Podczas "zabiegu" oboje czuliśmy, że jest nam gorąco w stopy oraz delikatne pieczenie, które było jednak do wytrzymania. Maska złuszczająca towarzyszyła nam w oglądaniu filmu przez 90 min, po czym zdjęliśmy skarpetki, opłukaliśmy i wysuszuliśmy nasze stopy. :) 
Nie mogłam doczekać się rezultatów, codziennie sprawdzałam czy już wreszcie skóra zaczyna schodzić mi ze stóp. Pierwsze rezultaty były u mnie widoczne po 5 dniach od użycia maski złuszczającej. Skóra zaczęła schodzić mi ze spodu stopy.

Chciałabym wspomnieć o tym, że po 2 dniach od użycia maski złuszczającej na moich stopach pojawiły się czerwone plamy przypominające odparzenia, które bolały mnie kiedy ich dotykałam. Bolały na tyle, że nie mogłam chodzić w sandałach bo paski dotykające tych "plam" powodowały dośc silny ból. Zniknęły po 3 dniach, właśnie kiedy skóra poraz pierwszy zaczęła się złuszczać..
Nie miałam żadnych ranek, zadrapań czy podrażnień na stopach kiedy używałam maski złuszczającej, więc nie wiem czemu tak się stało.



Skóra na stopach złuszczała się w sposób bardzo nieregularny - to trochę tu, a to trochę tam. Miałam nadzieję, że skóra będzie schodziła mi z pięt gdyż z piętami mam największy problem, ale niestety nic z tego.. Skóra złuszczała się z wierzchu i boku stopy, więc tam gdzie jest najbardziej delikatna..




Szczerze powiedziawszy nie jestem zadowolona z tego produktu. 

Plusy
+ Cena za 2 sztuki - 28zł (w Biedronce)
+ Złuszczanie delikatnej skóry stóp

Minusy
- Wystąpiło podrażnienie skóry (bolące "plamy")
- Skóra zeszła tylko z miejsc gdzie jest delikatna, NA PIĘTACH ZERO efektu a właśnie na złuszczeniu skóry pięt zależało mi najbardziej!
- Skóra złuszczała się w sposób nieregularny - trochę tu, trochę tam
- U mojego ukochanego maska złuszczająca do stóp nie dała ŻADNYCH efektów - nic zupełnie nic, zero! Po prostu strata kasy..

sobota, 9 sierpnia 2014

Konkurs



Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie z okazji 3 urodzin bloga :)

Nagrodami w konkursie są:
~ Gąbeczka do makijażu SYIS Make-up blender
~ Fluid matująco-korygujący Celia Nude Make-Up, nr 02
~ Lakier do paznokci I Love Hean, nr 841 Cobalt Lullaby
~ Kredka do oczu Catrice Kohl Kajal, nr 150 Purple Du Soleil
~ Antyperspirant w sprayu Dove invisible dry



Konkurs odbywa się równocześnie na moim FB oraz blogu.
Możesz zgłosić się tylko w jednym miejscu (blog albo fb).

  Aby wygrać zestaw kosmetyków należy: 

1) Zasady zgłaszania się na FB:
OBOWIĄZKOWO
 1. Lubić profil Piękno jest w Każdej z Nas. CatGirl 
2. Udostępnić PUBLICZNIE to zdjęcie konkursowe - klik
3. Napisać komentarz pod zdjęciem konkursowym, podając maila
i potwierdzając udział w konkursie (np. "biore udział").

NIEOBOWIĄZKOWO
( Nie jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w konkursie,
ale za każdy wypełniony punkt otrzymasz dodatkowo +1 los. )
 4. Będzie mi miło , gdy oznaczysz w komentarzu pod zdjęciem kilku swoich znajomych :),
którzy również chcieliby brać udział w zabawie. 
5. Napisz w komentarzu pod jaką nazwą obserwujesz mojego bloga
  

2) Zasady zgłaszania się na blogu:
OBOWIĄZKOWO
 1. Musisz być obserwatorem bloga 19catgirl92.blogspot.com
  2. Zostaw komentarz z nazwą pod jaką obserwujesz mojego bloga oraz swoim mailem,
potwierdzając udział w konkursie.

 Jeżeli do konkursu zgłosi się ktoś z moich top komentatorów, otrzyma dodatkowy los :). 


NIEOBOWIĄZKOWO
 ( Nie jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w konkursie,
ale za każdy wypełniony punkt otrzymasz dodatkowo +1 los. )
 3. Polub stronę mojego bloga na FB 
 4. Dodaj na swoim blogu baner konkursowy  do tej notki.
5. Dodaj mojego bloga do blogrolla 



Aby uniknąć zamieszania, na blogu proszę zgłaszać się korzystając z poniższego szablonu
1. Obserwuje jako:
2. Mój adres email:
3. Lubie na Facebooku TAK/NIE (jeśli tak napisz jako kto lubisz - wystarczy imię i początek nazwiska)
4. Baner konkursowy TAK/NIE (jeśli tak, napisz adres do swojego bloga gdzie znajduje się baner)
5. Blogroll TAK/NIE (jeśli tak, podaj adres do swojego bloga)


Regulamin konkursu:
1. Konkurs trwa od 09.08.2014 do 24.08.2014 (włącznie)
2. Wygrywa jedna osoba. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi nie później niż 28.08.2014 na blogu 19catgirl92.blogspot.com oraz stronie bloga na Facebooku.
3. Zwycięzca ma 3 dni na przesłanie mi swoich danych do wysyłki,
w przypadku gdy tego nie zrobi wybiorę innego zwycięzce.
4. Zwycięzca nie ponosi kosztów związanych z wysyłką.
5. Organizatorem i sponsorem konkursu jest 19catgirl92.blogspot.com


środa, 6 sierpnia 2014

Zapowiedź konkursu urodzinowego

Pierwszy post na moim blogu pojawił się 10 sierpnia 2011 r.
Zdjęcie oczywiście robione telefonem i to w porze wieczornej :) 
Trzy lata minęły jak z bicza strzelił :)
W tym czasie wiele się pozmieniało, wiele nauczyłam się o kosmetykach i o sobie.
Już teraz wiem, że niedługo 
czekają mnie kolejne niespodzianki i zmiany i nie chodzi tu wcale o bloga, 
chociaż jakby nie patrzeć na nim też się to w jakiś sposób odbije. 

Robiłam zdjęcia produktów konkursowych jakie dla Was przygotowałam
- oczywiście kicia nie odpuściła (jak zawsze) i musiała wepchnąć się na zdjęcie :).
W paczuszce na pewno znajdzie się coś do twarzy, pazurków, coś do podkreślenia oka.

Konkurs rozpocznie się w rocznicę prowadzenia bloga, czyli 10 sierpnia.
Oczywiście będzie się można zgłaszać na blogu i Facebooku.
Zapraszam do udziału w konkursie :)



poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Maybelline MNY 265

Ostatnio mam strasznego lenia. Nie wiem czy to wina upałów, czy coś dzieje się ze mną. Pamiętam, w tamtym roku było również gorąco, ale ciągle gdzieś wychodziłam i nie chciałam siedzieć w domu. W tym roku jest odwrotnie - nie chce mi się wyjść po zakupy czy na spacer. Nie chce mi się zrobić obiadu, zjeść go czy nawet posprzątać. Oczywiście robie to wszystko ale od niechcenia. Mam nadzieje, że to chwilowe bo zaczynam złościć się sama na siebie. Też macie/mieliście coś takiego? Łudze się, że  może nie jestem odosobnionym przypadkiem :)

Lakier do paznokci Maybelline MNY 265, 7ml
Cena ok 11zł


Lakier kupiłam w promocji za 6zł w Naturze, razem z MNY 264 (klik). 


Nie przepadam za lakierami z brokatem, ale sam kolor mi się spodobał więc pomyślałam, że kupię i spróbuje. W końcu nie miałam niczego takiego w swojej kolekcji :)
Pędzelek jest szeroki, dobrze maluje mi się nim paznokcie, a co najważniejsze nie zostawia smug. Kryje dobrze już po pierwszej grubszej warstwie. Wysycha bardzo szybko. Na moich pazurkach niestety nie utrzymał się zbyt długo tak samo jak wyżej wspomniany odcień 264- już na drugi dzień końcówki zaczęły się ścierać. Kolorek ładny, różowo - fioletowy w zależności od światła.