wtorek, 12 sierpnia 2014

mój KIT miesiąca czyli złuszczające skarpetki do stóp Botanical Choice

Pod koniec lipca udało mi się dorwać złuszczającą maskę do stóp w Biedronce, o czym wspominałam TUTAJ. Trafił mi się rozmiar Regular i Large, więc postanowiliśmy wypróbować je razem z moim narzeczonym.
Skarpetki w Biedronce kosztowały 14zł za sztukę.



Skład/ Ingredients


W opakowaniu znaleźliśmy oczywiście skarpetki, folię trzeba było rozciąć wzdłuż przerywanej linii. Niestety nie było dołączonej żadnej tasiemki, którą możnaby zakleić skarpetki na stopach. Nałożyliśmy skarpetki a na nie zwykłe bawełniane skarpety. 


Podczas "zabiegu" oboje czuliśmy, że jest nam gorąco w stopy oraz delikatne pieczenie, które było jednak do wytrzymania. Maska złuszczająca towarzyszyła nam w oglądaniu filmu przez 90 min, po czym zdjęliśmy skarpetki, opłukaliśmy i wysuszuliśmy nasze stopy. :) 
Nie mogłam doczekać się rezultatów, codziennie sprawdzałam czy już wreszcie skóra zaczyna schodzić mi ze stóp. Pierwsze rezultaty były u mnie widoczne po 5 dniach od użycia maski złuszczającej. Skóra zaczęła schodzić mi ze spodu stopy.

Chciałabym wspomnieć o tym, że po 2 dniach od użycia maski złuszczającej na moich stopach pojawiły się czerwone plamy przypominające odparzenia, które bolały mnie kiedy ich dotykałam. Bolały na tyle, że nie mogłam chodzić w sandałach bo paski dotykające tych "plam" powodowały dośc silny ból. Zniknęły po 3 dniach, właśnie kiedy skóra poraz pierwszy zaczęła się złuszczać..
Nie miałam żadnych ranek, zadrapań czy podrażnień na stopach kiedy używałam maski złuszczającej, więc nie wiem czemu tak się stało.



Skóra na stopach złuszczała się w sposób bardzo nieregularny - to trochę tu, a to trochę tam. Miałam nadzieję, że skóra będzie schodziła mi z pięt gdyż z piętami mam największy problem, ale niestety nic z tego.. Skóra złuszczała się z wierzchu i boku stopy, więc tam gdzie jest najbardziej delikatna..




Szczerze powiedziawszy nie jestem zadowolona z tego produktu. 

Plusy
+ Cena za 2 sztuki - 28zł (w Biedronce)
+ Złuszczanie delikatnej skóry stóp

Minusy
- Wystąpiło podrażnienie skóry (bolące "plamy")
- Skóra zeszła tylko z miejsc gdzie jest delikatna, NA PIĘTACH ZERO efektu a właśnie na złuszczeniu skóry pięt zależało mi najbardziej!
- Skóra złuszczała się w sposób nieregularny - trochę tu, trochę tam
- U mojego ukochanego maska złuszczająca do stóp nie dała ŻADNYCH efektów - nic zupełnie nic, zero! Po prostu strata kasy..

30 komentarzy:

  1. Szkoda, że Cię zawiodły :( Jak widać nie każdy jest z nich zadowolony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuje, bo wolałabym jednak żeby okazała się moim hitem a nie kitem. No ale jak widać każdy produkt jednym służy, a innym nie

      Usuń
  2. Ja z tych skarpetek nie jestem zadowolona, miałam wcześniej inne i były o niebo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, a wcześniej jakich skarpetek używałaś? :)

      Usuń
  3. Miałam takie skarpetki z Tony Moly i byłam tak samo rozczarowana :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie dla nas takie skarpetki, albo na takie po prostu trafiamy yzma87.

      Usuń
  4. Masakra, prawdziwy bubel.
    Osobiście wolę takie zwykłe pilingi i te wszystkie akcesoria do dbania o stopki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tych skarpetkach ja też wole jednak kremy do stóp i peelingi :)

      Usuń
  5. Też nie jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbinko, a Tobie co w nich się nie podoba? Może też podrażniły skórę Twoich stóp?

      Usuń
  6. Nie zazdroszczę takiej bolesnej reakcji skóry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirellko, właśnie tym wkurzyły mnie najbardziej. Gdyby nie te bolące plamy to oceniłabym je pewnie łagodniej

      Usuń
  7. Może po prostu tak reagujesz na kwasy i te produkty nie są dla Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rzeczywiście Chochliku. Może takie mam delikatne stópki, że kwasy nie są dla mnie :)

      Usuń
  8. Kupiłam też je w biedronce jednak trochę się przestraszyłam. Nie wiem czy w ogóle się zdecyduję na ich użycie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ale u Ciebie może być zupełnie inaczej :) Sama byłam napalona na te skarpetki złuszczające bo czytałam wiele pozytywnych opinii na ich temat :) U niektórych po prostu się sprawdzają a u innych nie. Myśle, że warto spróbować żeby wyrobić sobie na ich temat własne zdanie :)

      Usuń
  9. Te złuszczanie jest kłopotliwe, nie wiem czy nie lepiej by było codziennie nałożyc na noc porządną warstwę bogatego kremu, naskórek by się zmiękczył pewnie dużo lepiej jak po tych skarpetach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz troche racji z ta klopotliwoscia. Wierzch stopy nie wygladal za ladnie a ze spodniej czesci skora zlazila i zostawala na lozku czy dywanie kiedy chodzilam boso

      Usuń
  10. Widzę, że skarpetki zadziałały u Ciebie tak samo jak u mnie ;/
    tam gdzie skóra była najcieńsza tam najwięcej się jej złuszczało - niestety pięty pozostały nienaruszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, a szkoda bo akurat skora w tych miejscach nie byla taka zla w przeciwnosci do piet.

      Usuń
  11. Ja miałam skarpetki złuszczające SKinLite. Zachęciły mnie wpisy na blogach,w których dziewczyny pisały,że złuszczanie trwa maks 2 tygodnie.4 tygodnie przez urlopem użyłam skarpetek. Dopiero po 25 dniach!!!! pojawił się jeden pęcherzyk. Całe 2 tygodnie urlopu sypałam się,po powrocie do domu zaczęła łuszczyć się skóra na palcach na wierzchu. Pięt nie ruszyło wcale. Koszmar,tyle się męczyłam i żadnych efektów.
    Kupiłam te z Biedronki,dobrze,że tylko 1 parę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o masakra po 25 dniach ;o no i jeszcze urlop ;/ Nie zazdroszcze Gosiu

      Usuń
  12. Szkoda że produkt się nie sprawdził. ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. hmmm moje czekają na użycie, ale zrobię to po wakacjach
    ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam te skarpetki kupione już od prawie 2 m-cy, ale jeszcze nie zdecydowałam się na ich użycie. Czekam na jesień i jestem bardzo ciekawa jak sprawdzą się u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jestem ciekawa jak sie u Ciebie sprawdziły :)

      Usuń
  15. Co stosować na te zaczerwienienia,bo mój mąż po tych skarpetach ma czerwone jakby poparzone i opuchnięte palce.Chcieliśmy dobrze,a wyszło boleśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niczego nie stosowałam, bo się bałam że zrobie sobie coś jeszcze gorszego. Na szczęście u mnie szybko przeszło (3 dni) więc nie szłam do lekarza.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za Wasze komentarze. Sprawiają mi ogromną radość i wiem, że nie pisze tylko dla siebie :)

Jeśli jednak masz zamiar spamować komentarzami typu "Obserwujemy?", lepiej nie pisz nic!