wtorek, 26 listopada 2013

:)

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić pewną nowiną.
Od 16 listopada nie mam już chłopaka, tylko narzeczonego :)
Byłam chora na zapalenie oskrzeli, strasznie kasłałam, siedziałam w domu w dresach
a mój K wpadł i się oświadczył :)
Muszę przyznać, że sie nie spodziewałam i dosłownie kopara mi opadła.  
Dobrze, że chociaż włosy umyłam (nie wychodziłam z domu przez 5 dni).
Pierścionek jest z białego i żółtego złota, nieduży, czyli taki jak lubię. 
Bardzo się ucieszyłam :)


18 listopada mieliśmy rocznicę, a ponieważ odkryłam u siebie
(w ciągu ostatniego roku) namiastki talentu kulinarnego,  
postanowiłam coś upichcić na kolację:)
Szczegóły i przepis w następnej notce.

12 komentarzy:

Dziękuję serdecznie za Wasze komentarze. Sprawiają mi ogromną radość i wiem, że nie pisze tylko dla siebie :)

Jeśli jednak masz zamiar spamować komentarzami typu "Obserwujemy?", lepiej nie pisz nic!