poniedziałek, 27 lutego 2012

E.L.F Lengthening & Defining Mascara, black brown

Przeglądając dysk znalazłam kilka zdjęć kosmetyków jeszcze z ubiegłego roku. Postanowiłam nadrobić te zaległości :) Dzisiaj przedstawiam Wam wydłużająco-pogrubiający tusz do rzęs firmy Elf Cosmetics



When I was looking through the disk, I found some pictures of cosmetics even with last year. I decided to catch up :) Today I present to you Lengthening & Defining Mascara, Elf Cosmetics.




Skład / Ingredients 
Aqua(Water), Caprylic/Capric Triglycerides, Cera Carnauba (Carnauba) Wax, Synthetic Beeswax, Styrene/Acrylates/Ammonium Methacrylate Copolymer, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, PVP, Triethanolamine, Triacontanyl PVP, Hydroxyethyl Cellulose, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone .
May Contain: Iron Oxides(CI 77491, CI 77492, CI 77499






Moja Opinia / My Opinion
  Tusz jest naprawdę taniutki. Jego cena to zaledwie 1 USD na stronie producenta. Do kupienia także na allegro czy eBay'u.
  Opakowanie jest ładne, napis nie ściera się. Szczoteczka skleja rzęsy i potrzeba wprawy żeby tego uniknąć. Na szczęście nabiera odpowiednią ilość tuszu i nie trzeba jej obcierać. 
  Produkt nie rozmazuje się ani nie kruszy. Niestety zbytniego efektu pogrubienia ani wydłużenia nie zauważyłam. Mam długie rzęsy i było widać, że coś na nich mam ale nie ma co spodziewać się wspaniałego efektu. W sumie za taką cenę nie mogę wymagać wiele, ot tak zwykły tusz do rzęs za niską cenę. Dobry do codziennego stosowania dla niewymagających.


  Mascara is really cheap. The price is just $1 on producer page. You can buy it at Allegro.pl or eBay.
  The packaging is nice, do not wipe off the inscription.  Brush lashes stick together and you need to avoid this practice. Fortunately, gaining the right amount of mascara.
  The product does not smudge or crumble. Unfortunately, too much bold or prolong effect I did not notice. I have long eyelashes and could see that I have something on them but I do not what to expect great results. In total, for this price I can not require much, just like a normal mascara for a low price. Good for everyday use for undemanding.


sobota, 25 lutego 2012

Pharmaceris F, Fluid matujący z laktoflawiną SPF 20

  Jakiś czas temu informowałam Was o nawiązaniu współpracy z marką Pharmaceris oraz o paczce, którą dostałam z zaskoczenia. Krem ochronny polecany na zimę został już zrecenzowany, teraz pora na fluid matujący.

  Some time ago I informed you that I began cooperation with Pharmaceris and about the package that I got unexpectedly. Protective Cream recommended for the winter has already reviewed it and now it's time to  matting fluid.


Opis Producenta / Producer Descripton
Wskazania:
 Polecany do skóry normalnej, tłustej i mieszanej skłonnej do błyszczenia się i łojotoku w celu ukrycia jej niedoskonałości oraz zapewnienia efektu zmatowienia.
Działanie:
 Fluid zapewnia efekt zmatowienia skóry i trwały 10-godzinny makijaż. Zawiera kompleks współdziałających ze sobą składników długotrwale matujących i przywracających naturalną równowagę skóry nawet w warunkach stresowych. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Zawarta laktoflawina wpływa na zwiększenie energii komórkowej, stymuluje proces dogłębnej regeneracji i wygładzania skóry. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry i sprawia, że jest mniej podatna na czynniki zewnętrze i podrażnienia. Lekka konsytencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego.
BEZ PARABENÓW I KOMPOZYCJI ZAPACHOWEJ

Indications:
Recommended for normal skin, oily and combination skin prone to shine, and seborrhea in order to hide its imperfections and to ensure the matting effect.
Effect:
Fluid provides a matt leather effect and lasting 10-hour make-up. Contains a complex of interacting components of long-matting and restoring the natural balance of skin, even under stress. The unique composition of pigments perfectly evens out skin tone, hides imperfections without causing the effect of the mask. Signed laktoflawina increases cellular energy, stimulates the regeneration process in depth and smoothing skin. It strengthens the skin's defense mechanisms and makes it less susceptible to external factors and irritation. Light consistency technology-based fluid SoFTBase not burden the skin and does not clog pores allowing her to breathe. The content of photostable UVA and UVB filters provide protection against the harmful effects of solar radiation.
Paraben free and fragrance free

Skład / Ingredients

Moja Opinia / My Opinion
  W serii F mamy 3 kolory do wyboru :
najjaśniejszy, naturalny oraz słoneczny. Ja jestem posiadaczką najjaśniejszego odcienia, który dla mnie jest może trochę za jasny ale odkąd używam bronzera i różu nie robi to dla mnie wielkiej różnicy.
  Opakowanie z pompką to jedna z rzeczy za którą uwielbiam ten produkt :). Jedno naciśnięcie pompki dostarczy nam potrzebnej ilości produktu na całą twarz i szyję. Konsystencja jest gęsta, kremowa i szybko wchłania się w skórę, nawilża ją i matuje na około 5 godzin (mam cere mieszaną, w kierunku tłustej ze strefą T).
  Na początku trochę bałam się o to, że wyskoczą mi krosty (mam tak często po zmianie kosmetyków) ale na szczęście nic takiego się nie stało :) Skóra po nałożeniu tego podkładu wygląda na zdrową i wypoczętą. Fluid jest matujący ale przykrywa też plamki na skórze i krostki, sprawia, że stają się mniej widoczne. Nie podkreśla suchych skórek i nie brudzi.
  Muszę przyznać, że jestem tak zadowolona z tego fluidu matującego, że zamówiłam sobie intensywnie kryjący fluid Pharmaceris odcień naturalny.
Cena ok 35zł w drogeriach, aptekach.



  In a F series, we have 3 colors to choose from: Ivory, Natural and Sunny. I have the lightest shade, which for me is maybe a little too bright but since I use bronzer and blush, it makes not a big difference for me.
  Pack with pump is one of the things that I love this product :). One press of the pump will give us the required amount of product to entire face and neck. The consistency is thick, creamy and quickly absorbed by the skin, moisturizes it and mats for about 5 hours (I have a mixed complexion, towards the oily T-zone).
  At the beginning of a little afraid of is that I jump out pimples (I have so often after the change of cosmetics), but fortunately nothing like that happened :) The skin after application of the primer looks healthy and rested.
  Fluid also covers the spots on the skin and pimples, makes them less visible. No highlights dry skin and does not get dirty.
  I must admit that I am so happy with the fluid matting that I ordered a hard covering fluid Pharmaceris, natural tone.
Price about 35zł at drugstores, pharmacies.


czwartek, 23 lutego 2012

Błyszczyk do ust Very Me Clickit, Lip Gloss Cherry Brown, Oriflame

Katalog Oriflame 01
Opis Producenta..
Lśniące usta są stworzone do słodkich pocałunków! Pięć super modnych odcieni do wyboru. Pamiętaj: po dodaniu pomadki kolor zyska intensywną głębię. 3.5ml

Producer Description
Shiny lips are made ​​for sweet kisses! Five super-trendy shades to choose from. Remember: when you add  lipstick, color will become intense depth.




Skład / Ingredients..
POLYBUTENE, OLEYL ALCOHOL, RICINUS COMMUNIS OIL, POLYETHYLENE, AROMA, HYDROGENATED CASTOR OIL, MICA, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, CALCIUM ALUMINUM BOROSILICATE, SILICA, CANOLA OIL, PROPYLPARABEN, VITIS VINIFERA, ROSA CANINA FRUIT OIL, BHT, SACCHARIN, TIN OXIDE, TOCOPHEROL, BAROSMA BETULINA EXTRACT


Moja Opinia..
  Na początku martwiłam się, że kolor Cherry Brown będzie dla mnie za ciemny, ale na ustach jest jaśniejszy. Opakowanie jest malutkie i bez problemu moge nosić go w kieszeni spodni. Można kupić również pomadkę  i połączyć dwa produkty za pomocą konektora. Opakowanie ma zaledwie 3.5ml ale starcza na kilka tygodni codziennego stosowania.
  Błyszczyk nawilża i pielęgnuje usta. Bez problemu można go stosować nawet w zimę. Ma w sobie trochę brokatu ale na ustach mocno go nie widać. Słodko pachnie i smakuje.  Dobrze wygląda na ustach - optycznie je powiększa.  Trwałość też niezła jak na produkt dla nastolatek, bez problemu wytrzymuje godzinę.

My Opinion..
  At the beginning I worried that the color Cherry Brown will be too dark for me, but is lighter on the lips. The packaging is small and I can wear it in my pocket. You can also buy a lipstick and combine the two products using the connector. The product is only 3.5ml but lasts for a few weeks of daily use.
  Lip Gloss moisturizes and nourishes lips. You can use it even in winter. It has some glitter, but I do not see it on your lips. Smells and tastes sweet. Looks good on your lips - it optically expands. Durability is not bad for a product for teens. On lips it remains for an hour.

wtorek, 21 lutego 2012

Rozdanie z Wibo

Tak jak wspominałam w poprzednim poście, firma Wibo przygotowała dla Was niespodziankę :)
Do zgarnięcia same nowości, które dopiero weszły lub wejdą do naszych drogerii.
Produkty są nowe, nie były używane.

Nagroda numer 1 

* Żelowy eyeliner Wibo z aplikatorem, kolor niebieski
* Nawilżająca pomadka do ust Wibo w kolorze czerwonym

Nagroda numer 2

* Żelowy eyeliner Wibo z aplikatorem, kolor czarny
Aby wziąć udział w rozdaniu:
Musisz
- być publicznym obserwatorem mojego bloga
- polubić stronę Wibo na Facebooku : Bądź Piękna z Wibo
Za spełnienie tych dwóch koniecznych warunków otrzymujesz 2 losy

Możesz (otrzymasz dodatkowe losy)
- umieścić mojego bloga w blogrollu (+1 los)
- umieścić notkę / wzmiankę na Twoim blogu na temat mojego rozdania wraz z linkiem i poniższym zdjęciem (+ 1 los)

Nagrodę moge wysłać poza granicę Polski.

Proszę aby komentarze dodawać za pomocą tego formularza:
Obserwuje jako :
Polubiłam stronę Wibo na FB jako: (proszę podać imię i pierwszą litere nazwiska lub link do swojego profilu)
Dodanie do blogrolla: Tak / Nie
Notka o rozdaniu: Tak / Nie

Rozdanie trwa do 4 marca 2012. Wyniki pojawią się 5 marca.


Serdecznie dziękuje Pani Emilii oraz firmie Wibo za przesłane nagrody.

poniedziałek, 20 lutego 2012

paczki - Wibo i MAC

  Dzisiaj po powrocie ze szkoły czekała na mnie niespodzianka, a nawet dwie :)
Jedną z nich była paczuszka od firmy Wibo, o której wspominałam w poprzedniej notce. W paczuszce znalazłam same nowości, które dopiero weszły lub wejdą do naszych drogerii ;)


  A tutaj już rozpakowane :
* 3 pomadki nawilżające do ust, kolor: czerwony, różowy i śliwkowy
* 3 eyelinery w żelu (z pędzelkiem): czarny, brązowy i niebieski
*  tusz do stylizacji brwi - Eyebrow Stylist


  Firma Wibo przysłała część z tych kosmetyków specjalnie dla Was :) 
Rozdanie w następnej notce - tym razem będzie dwóch zwycięzców.

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

 W drugiej przesyłce znalazłam kosmetyki firmy MAC, które wygrałam (jako 1 z 10 osób) w konkursie karnawałowym na stronie LaMode.info :)



A co było w środku?
 * sztuczne rzęsy MAC,
 * Superslick Liquid Eyeliner MAC, kolor  Pure Shores,
 * szminka Prolongwear Lipcreme MAC
 * puder brązujący MAC w kolorze Bronze,
 * mgiełka Fix+ do utrwalenia makijażu,
 * zmywacz do powiek Gently Off Eye and Lip Makeup

  Bardzo ciesze się z paczuszki bo nigdy nie miałam okazji przetestować tych kosmetyków ze względów finansowych i tego, że nie lubię wydawać dużo na kosmetyki. Jestem przekonana, że tańsze kosmetyki są dobre i mi jako przeciętnej użytkowniczce (nie profesjonalistce) wystarczą, no ale fajnie sprawdzić czym zachwycają się ludzie :)
  Dokładniejsze zdjęcia i recenzje na pewno pojawią się na moim blogu  



niedziela, 19 lutego 2012

Nigdy nie wychodzę z domu bez / zapowiedź rozdania

  Ostatnio miałam trudny okres w szkole. Matura zbliża się wielkimi krokami a nauczyciele szaleją z pracami klasowymi (5-6 prac klasowych w tygodniu, chociaż w regulaminie szkoły jest napisane że mogą być tylko 3). Ten tydzień zapowiada się na luźniejszy i jestem zadowolona, że wreszcie wzięłam się za siebie i napisałam kilka notek na zapas i na bieżąco odwiedzam Wasze blogi.
  Na dodatek zapisałam się na bierzmowanie :) Powinnam mieć je 4 lata temu i mimo, że miałam zaliczony katechizm nie poszłam na bierzmowanie bo mi się nie chciało. Dzisiaj byłam na spotkaniu i wciągnęłam się na listę. Głownie dlatego, że siostra zaproponowała mi bycie matką chrzestną dla swojej córki a ja tego bardzo chce. Więc bierzmowanie 25 marca, dwa dni po moich dwudziestych urodzinach :). Zastanawiałam się nad imieniem. Podobało mi się Lea ale kiedy przeczytałam, że była to zakonnica i patronka dziewic.. zrezygnowałam :D Postawiłam na Św. Julie, która w 450 roku została sprzedana jako niewolnica, była torturowana i zabita dlatego, że nie chciała złożyć czci bożkom pogańskim, walczyła o swoje ideały :) Zawsze lepsze to niż opętana przez diabła Emilia (imię mi się podoba, no ale opętana? ;o)
  W nadchodzącym tygodniu czeka na Was niespodzianka - rozdanie, które zorganizuje dzięki uprzejmości firmy kosmetycznej, popularnej na Polskim rynku :) Jedynym warunkiem będzie obserwowanie mojego bloga i polubienie strony tejże firmy na Facebooku.



Zasady:
1. Należy podać 5 rzeczy.
2. Obrazek + notka + informacja kto Cię otagował.
3. Otagowanie 5 kolejnych osób.

 Zostałam otagowana przez moja kochaną becomingbeauty :)

Do zabawy zapraszam : blizniaczka09 , ♥ Style By Caroline ♥ , Chochlik , katarzyynka
oraz wszystkie dziewczyny które mają ochotę a nie brały udziału w tym tagu.

1. Tak naprawde rzeczą bez której czuje się jak bęz ręki jest mój telefon..
Przydatny zwłaszcza kiedy jestem w szkole i bardzo mi sie nudzi - zaglądam na Wasze blogi,  gram w coś lub słucham muzyki :)


2. Pomadka ochronna 
Obecnie używam tej pomadki. Dostałam ją jako gratis do tabletek rozpuszczalnych Plusssz Calcium 
(recenzja pomadki w najbliższym czasie)


3. Puder matujący
Kiedy czekałam 12h na lotnisku przekonałam się jak dobrze mieć pod ręką puder matujący :)
Obecnie używam  Eveline Celebrities Beauty i Astor AntiShine (recenzja wkrótce)

piątek, 17 lutego 2012

Krem ochronny do twarzy, Pharmaceris A, Lipo - Intensive

  Robi się coraz cieplej ale zima nie odpuszcza. Zapraszam do przeczytania recenzji kremu rekomendowanego na zimę.

   It's getting warmer but the snow still lying on the streets. Feel free to read the review a cream   recommended  for the winter.


Opis Producenta..
Pielęgnacja skóry wrażliwej i przesuszonej, szczególnie narażonej na czynniki zewnętrzne: mróz, wiatr, słońce.
Laboratoryjnie opracowana receptura, łącząca w sobie wosk pszczeli i olej z passiflory, tworzy barierę ochronną, zabezpieczającą przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, takich jak mróz czy wiatr. Zastosowana w kremie alantoina, łagodzi podrażnienia skóry spowodowane działaniem niekorzystnych warunków atmosferycznych. Zaawansowana formuła, wzbogacona gliceryną nadaje właściwości odżywcze, poprawiając elastyczność i miękkość naskórka. Dzięki zawartości filtrów, krem posiada działanie ochronne przeciw promieniowaniem UVA i UVB.

Product description..
Skin care for sensitive and dry, particularly vulnerable to frost, wind and sun.
Laboratory-prepared formula that combines beeswax and oil, passion flower, forms a protective barrier, protecting against the negative influence of external factors such as frost or wind. Allantoin used in the cream, soothes skin irritations caused by exposure to adverse weather conditions. The advanced formula is enriched with glycerin, which gives nutritional characteristics, improved skin elasticity and softness. Thanks to the filters, the cream has a protective effect against UVA and UVB rays.


Moja Opinia..
  Krem znajduje się w tubce, z której łatwo możemy go wycisnąć. Produkt jest gęsty i dobrze się go rozsmarowuje. Dobrze nawilża skórę – po kilku dniach używania zniknęły moje suche skórki.
  Krem pozostawia na twarzy tłusty film. Mam tłustą skórę więc niezbyt mi to pasowało, ale moja siostra ma cerę suchą i jest bardzo zadowolona z tego kremu. Można go stosować pod makijaż ponieważ nie roluje się na twarzy. Skóra po kremie Lipo-Intensive nie piecze i nie jest zaczerwieniona.
  Nie zauważyłam żeby zapychał, nie wyskoczyły mi po nim żadne krosty. Krem jest bezzapachowy i hipoalergiczny.
  Nie byłam z niego zadowolona jedynie przez tłusty film, ale moja siostra ma suchą skórę i krem spodobał się na tyle, że chce kupić kolejne opakowanie.
  Cena 32zł ale krem jest wydajny więc warto wydać te pieniążki, tym bardziej, że naprawdę nadaję się na zimę i ma filtr SPF 20.


My Opinion..
  The cream is in the tube, from which we can easily squeeze it. The product is thick  and it well grease the skin. Well moisturizes the skin - after a few days of use I noticed that my dry cuticle disappeared.
  The cream leaves a fatty film on face. I have oily skin so I did not like it, but my sister has dry skin and she is very happy with this cream. It can be used under makeup because it does not roll off the face. The skin after Lipo-Intensive Cream is not flushed.
   I did not notice that this cream clogged the skin. I do not pop out after him no pustules. The cream is odor-free and hypoallergenic.
  I was not happy with this cream only because it has fatty movie, but my sister has dry skin and she liked it so much that she wants to buy another package of cream.
  Price 32 zł but the cream is so powerful and it is worth to spend these money. What is more this product has SPF 20 filter

czwartek, 16 lutego 2012

Antyperspirant Giordani White Gold 50ml, Oriflame

 Kiedy dostałam do przetestowania ten antyperspirant od Pani Elwiry, Dyrektora Klubu Oriflame, nie byłam do niego przekonana. Mam problem z poceniem się i niestety mało który antyperspirant jest w stanie podołać temu problemowi.
Czy ten się sprawdził? O tym dowiecie się niżej :)

  When I got to test the anti-perspirant from the Director of the Club Oriflame, I was not convinced with this product. I have a problem with sweating, and unfortunately not many of antiperspirant is able to cope with this problem.


Opis Producenta..
Kulkowy, niezastąpiony na co dzień. Chroni przed poceniem się i dba o gładkość i aksamitną miękkość skóry. Wzbogacony delikatną wonią wody perfumowanej Giordani White Gold. Nie brudzi ubrania, nie wysusza skóry.

Product description..
Ball, which is an every day. Prevents sweating and ensures smooth and velvety soft skin. Enriched the delicate scent of perfumed water Giordani White Gold. Do not stain clothing, does not dry the skin.



Skład/Ingredients..
Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Ppg-15 Stearyl Ether, Steareth-2, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Steareth-21,  Parfum , Cyclohexasiloxane, Allantoin, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol


Moja Opinia..
  Opakowanie ładne ale.. przypomina antyperspirant dla mężczyzn. Na szczęście od razu po otwarciu przekonałam się, że zapach jest naprawdę delikatny i kobiecy.
  Kiedy pierwszy raz użyłam tej kulki, byłam ciekawa jak się sprawdzi. Nałożyłam niewielką ilość pod pachy i poczekałam parę sekund żeby przesechł ponieważ ma lekko lepiącą konsystencję. Jak wielkie było moje zaskoczenie kiedy przez calutki dzień się nie spociłam, a kiedy wieczorem zdjęłam koszulkę, powąchałam ją i ślicznie pachniała pod pachami :).
  Antyperspirant nie tylko ślicznie pachnie i nie zostawia śladów na ubraniach ale też nie wysusza skóry i nie drażni jej kiedy używamy go po depilacji.
  50ml produktu starcza na 2 miesiące. Cena 15.90zł ale często można kupić taniej w promocji za 11.90zł lub nawet 8.90zł.

My Opinion..
  Package nice but .. looks like an antiperspirant for men. Fortunately, immediately after the opening, I found out that the smell is very delicate and feminine.
  The first time I used this ball, I was curious. I put a small amount under the armpits, and I waited a few seconds to dry because it has a slightly sticky texture. How great was my surprise when by all day long with no sweating, and when the evening I took off my shirt, I smelled it and it smelled pretty underarm :).
  Antiperspirant smells gorgeous and leaves no trace on clothes. The product does not dry the skin and does not irritate her when we use it after depilation.
  50ml of the product lasts for 2 months. Price 15.90zł but often you can buy cheaper in the promotion or even for 8.90zł.

piątek, 10 lutego 2012

Wyniki konkursu

  Dopiero w środe czytając Wasze maile zdałam sobie sprawę, że wybrałam sobie trudne zadanie, bo jak mogę oceniać czyjś ideał?  Przemyślałam sprawę i   postanowiłam wybrać najbardziej interesującą i kreatywną odpowiedź (co i tak niezbyt ułatwiło mi zadanie) bo nad zwycięzcą myślałam do dzisiaj. 
Z tego co zauważyłam większość z Nas szuka podobnego mężczyzny, przynajmniej jeśli chodzi o charakter :) Mam nadzieje, że każda z Nas spotka kogoś zbliżonego do swojego ideału.



   Wiele razy w wynikach konkursów czytałam, że bloggerka najchętniej przyznałaby nagrode wszystkim uczestniczkom i pierwszy raz czuje, że gdybym mogła to bym tak zrobiła bo wszystkie naprawdę na nią zasługujecie. No ale jeszcze wiele konkursów przed nami i myśle, że każda z Was będzie miała jeszcze szanse coś wygrać. 


"Mężczyzna moich marzeń:
to wcale nie rycerz na pięknym koniu.
to nie gentelmen w surducie, którego ze świecą szukać.
to nie poeta, który pisałby mi najświetniejsze wiersze.

Przecież średniowiecze już dawno minęło.
Ideały są zbyt przewidywalne i łatwo się nudzą,
a wybujałe wiersze prędzej doprowadziły by mnie do zawrotów głowy..

Bądźmy szczerzy. Normalna dziewczyna, potrzebuje normalnego faceta.
takiego, który popełnia codziennie miliony błędów.
takiego, który chociaż z wyglądu być może nie jest ósmym cudem świata - potrafi zachwycić osobowością.
takiego, który czasem chlapnie dwa słowa za dużo.
Ale też takiego, który umie przyznać się do błędu i po prostu przeprosić.
Prawda jest taka, że my też nie jesteśmy idealne, a często szukamy nie wiadomo kogo.

Podsumowując.. ;)
Mężczyzna moich marzeń to taki, który mnie pokocha bez względu na wszystko, z wadami, z podkrążonymi od niewyspania oczami, z kobiecymi humorkami, z moją niezdarnością, z zerową orientacją w terenie, z moim niepohamowanym słowotokiem.
Rany.. z góry współczuję temu nieszczęśliwcowi.. ;)

A tak na koniec, nie myślcie, że pisze to jakaś odwieczna singielka, która próbuje sama siebie pocieszyć gadkami o wielkiej miłości.
Mam chłopaka.. a to, że jestem raczej optymistką, skłania mnie właśnie do podchodzenia do życia w taki oto sposób, który osobiście z całego serca polecam. ;)"

Gratuluje :)
Na maila z danymi do wysyłki czekam do 17lutego
catgirl92r@gmail.com




wtorek, 7 lutego 2012

...

Kochane :)
  Dziękuje za Wasze komentarze :* W niedziele wróciłam do domu, przespałam cały dzień i całą noc (taaak, na lotnisku było znowu opóźnienie, ale tym razem nie przełożyli mi lotu).
  Dzisiaj, jutro i pojutrze mam próbne matury. Po 16 idę do fryzjera więc pewnie nie będę miała czasu, ale jutro biorę się za czytanie prac konkursowych :) Wyniki ogłoszę na pewno jeszcze w tym tygodniu :* Od jutra biorę się też za pisanie notek z recenzjami bo mam już spore zaległości.

  Ogólnie w Szkocji było fajnie, pogoda dopisywała a 3 stopnie to nie -20 więc po powrocie czułam, że zamarzam.. Moja siostrzenica na żywo jest słodsza niż na zdjęciu i z tego co pisała mi siostra, dzisiaj zaczęła siadać pierwszy raz :D A mówiłam siostrze że jak wyjadę to zacznie pewnie ząbkować albo siadać :)
  Na chodzenie po sklepach nie było czasu ale kupiłam sobie buty przecenione z 23 na 5 funtów (ok 25zł), a wszystko dlatego że była to ostatnia para :). Kupiłam sobie też kieckę na maturę - czarna, elegancka, ale ładnie dopasowana w talii i biodrach. Naprawdę ciężko było tam znaleźć coś o długości do kolanka, praktycznie wszystko było do połowy uda co niezbyt mi się widzi na maturze :D