niedziela, 30 października 2011

Post niekoniecznie kosmetyczny

Hej :)
  Właśnie siedzę i objadam się chipsami z Biedronki, w sumie powinnam być na siebie zła ale od czasu do czasu należy mi się trochę przyjemności, prawda? Poza tym powinnam się pouczyć żeby środę i czwartek mieć wolny ale wiadomo, że przekładam to jak tylko mogę :)
   Dzisiaj z racji, że jest naprawdę ciepło wybrałam się z mamą na cmentarz do ojca i.. przy bramce spotkaliśmy naszą rodzinę (właśnie od strony taty), mieszkają jakieś 400km od nas. W sumie się ucieszyłam bo wiadomo dawno ich nie widziałam, ale jakoś poczułam się dziwnie bo nie miałam o czym gadać z kuzynką i kuzynem, ale tak to jest jak widzi się raz na 5 lat i jest się dla siebie w sumie.. obcymi.

   Wczoraj trochę pokombinowałam i stworzyłam dwie nowe stronki (zaraz pod nagłówkiem) -  Recenzje, gdzie będę dodawać podzielone tematycznie linki do notek (przy okazji zobaczyłam czego brakuje na moim blogu i co powinnam najpierw zrecenzować żeby wypełnić puste luki), oraz Wymianki (link na wizaz.pl), gdzie serdecznie zapraszam :).
   Chciałabym Wam podziękować za Wasze komentarze i odwiedzanie mojego bloga :) Zastanawiam się nad rozdaniem świątecznym, tylko nie wiem co chciałybyście wygrać, więc byłabym wdzięczna za wypełnienie ankiety na prawym panelu bloga.
   Uciekam na spacer z psem, a później będę prawdopodobnie pisała recenzje na cały następny tydzień i poodwiedzam Wasze blogi :)

Nie chce wstawiać notki bez zdjęcia, więc tutaj panienka, która zawsze pcha się do zdjęc i musze ją wyganiać kiedy chce pstryknąć fotki do recenzji

glee season 2 dvd release date glee season 2 dvd release date us glee season 2 dvd release date australia glee season 2 dvd box set

piątek, 28 października 2011

Pixie Cosmetics podkład Complexion Perfector Mineral Powder Foundation oraz puder mineralny Immediate Beauty Powder

Hej Kochane :)
   Jak się ciesze, że to wreszcie piątek i długi weekend, chociaż małe pocieszenie bo trzy dni w przyszłym tygodniu mam zawalone w szkole ;|. W sumie nie ma co się dziwić - na wystawienie ocen mają tylko miesiąc (9.12), ale wkurza mnie to że nie mam na nic czasu, nawet na to żeby trochę u Was po komentować czy posiedzieć na yt, a nie tylko uczyć się albo ewentualnie robić ściągi :D 
Zbliża się 1 listopada, sprzątanie na cmentarzu mam już z głowy na szczęście już to zrobiłam, u taty i dziadka jest już porządek więc tylko iść i zapalić znicze.



   Miesiąc temu, dzięki uprzejmości Pani Sylwii otrzymałam do przetestowania podkłady i puder Pixie Cosmetics, które były zapakowane naprawdę ślicznie :).
   Nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków mineralnych, więc nie porównam ich do żadnego innego produktu.




   Pixie Cosmetics jest Polską firmą, która zajmuje się produkcją najwyższej jakości kosmetyków, opierających się na naturalnych, przyjaznych skórze i zdrowiu recepturach. Produkty te można nabyć na allegro KLIK , wkrótce zostanie też otwarty sklep online.




 Puder mineralny Immediate Beauty Powder

Opis Producenta..
   Czy Twoja cera sprawia wrażenie zmęczonej, pozbawionej wewnętrznego blasku? Jeśli tak, to koniecznie wypróbuj Immediate Beauty Powder. Ów kosmetyk w bardzo dyskretny sposób ożywia i odświeża cerę, dodając jej subtelnego, promiennego, zdrowego blasku
* Odświeża cerę, nadaje jej zdrowego wyglądu, pomaga ukryć
zmęczenie
* Delikatnie modeluje twarz, nadając jej wielowymiarowości
  (makijaż przestaje wyglądać płasko)


 Immediate Beauty Powder


Moja Opinia..
   Opakowanie jest śliczne. Zakręcane wieczko może służyć jako lusterko. W środku puszek, którym nakładałam puder przez jakieś 2 tygodnie i przyznam, że jest całkiem niezły, ale wole jednak aplikować produkt za pomocą pędzelka.
    Sam puder trzyma się na twarzy kilka godzin, z podkładem jest ok 5-6h. Nie jest ani matowy, ani błyszczący. Po aplikacji nasza skóra wygląda po prostu naturalnie z czego bardzo się cieszę. Puder jest w 100% zgodny z zapewnieniami producenta. Nie przesusza, delikatnie kryje, odświeża i daje naturalny efekt.
Jedynym minusem jest cena ok 30zł za 3,5g, ale biorąc pod uwagę, że używam produktu od miesiąca, codziennie i jeszcze zostało mi go sporo - naprawdę opłaca się :) 
Jest jeszcze możliwość zaoszczędzenia - możemy kupić 1ml za 4.20zł i wsypać do swojego opakowania po starym pudrze (z tej możliwości mam zamiar sama skorzystać po skończeniu tego opakowania)


   Immediate Beauty Powder, odcień  Natural Beauty  


Podkład Complexion Perfector Mineral Powder Foundation


Opis Producenta..
* Zastosowanie tylko naturalnych, przyjaznych skórze składników (nasze kosmetyki nie zawierają nanocząsteczek, substancji ropopochodnych jak parafina, syntetycznych barwników i kompozycji zapachowych, silikonów, etoksylowanych glikoli, talku, tlenochlorku bizmutu, parabenów i wszelkich innych substancji, mogących negatywnie wpływać na naszą cerę i zdrowie)
* Stworzenie trwałego podkładu, który nie będzie "warzył się" na twarzy w miarę upływu dnia, a przy tym nie
przesuszy cery
* Bogata gama odcieni (aż 84 odcienie) - aby każdy mógł dobrać odcień idealnie współgrający z kolorytem cery 
* W podkładzie zastosowano unikalne połączenie zaawansowanych składników z całego świata tak, aby uzyskać kosmetyk, który będzie dobrze radził sobie z kamuflowaniem niedoskonałości cery przy zachowaniu naturalnego wyglądu skóry.
Zależało nam na tym, aby uzyskać kosmetyk, który ładnie kryje i który zarazem jest lekki w odczuciu, wygląda naturalnie i nie powoduje przesuszenia skóry.



Moja Opinia..
   Podkłady dostałam w odcieniach naturalnych, zbliżonych do siebie więc postanowiłam je wymieszać i wsypać do starego opakowania po pudrze (ile to ja się nalatałam za puderniczką w mojej małej mieścinie, aż w końcu Chochlik użyczył mi swojej starej, dzięki Ci ).
   Podkład nie "waży" się na twarzy, znika z niej bardzo równomiernie. Na twarzy z pudrem utrzymuje się 5-6godzin, tak jak pisałam wyżej. Jestem zadowolona bo produkt ukrywa niedoskonałości, których przybywa na mojej twarzy ze względu na niskie temperatury. Nie zauważyłam żadnego wysypu po użyciu zarówno podkładu jak i pudru, więc wielki plus za to,że nie podrażnia skóry. 






A tutaj mała prezentacja jak opisane wyżej produkty sprawdzają się w użyciu :





Pragnę podziękować firmie Pixie Cosmetics za przekazane do testowania produkty. Zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat przetestowanych kosmetyków.

środa, 26 października 2011

Najgorsza pianka jaką kiedykolwiek miałam, czyli Schwarzkopf, Taft Pianka do włosów różowa, 200ml

   Szkoła mnie wykończy. Sprawdzian za sprawdzianem. Do tego ta niezapowiedziana "kartkówka" na całą lekcje, z wosu w ramach powtórzenia materiału z 1 klasy.. hmmm.. obym dostała chociaż 3 bo się zdenerwuje :). Moja mamcia niedługo wyjedzie do Szkocji, do mojej siostry i brata, w sumie się ciesze bo będzie wolna chata, ale nie lubię być sama w domu, zwłaszcza wieczorami.


Piankę kupiłam za 13zł w drogerii. Nie zużyłam nawet połowy i od pół roku leżała w szafce, aż parę dni temu wkurzyłam się i wywaliłam ją do śmieci. Dlaczego jest najgorszą pianką jaką miałam? O tym za chwilę..

Opis Producenta..
Silk-flex to gwarancja wyjątkowej miękkości włosów oraz lekkości i naturalności całej fryzury dzięki elastycznemu utrwaleniu. Taft silk-flex to także obietnica prawdziwie jedwabistego połysku Twoich włosów. Linia Taft silk-flex zawiera unikalną formułę Silk Effect Protection 24h+. Z jednej strony gwarantuje ona elastyczne utrwalenie fryzury bez efektu sklejania włosów, z drugiej strony nadaje im lśniący połysk oraz delikatność prawdziwego jedwabiu.


Moja Opinia..
   Opakowanie całkiem ładne, w moich ulubionych kolorach, z tyłu skład i zapewnienia producenta w kilku językach. Jedno delikatne naciśnięcie powoduje wydobycie się całkiem sporej ilości pianki (widoczne na zdjęciu poniżej).
   Zacznę od plusów a więc.. pianka jest mocna, dobrze utrzymuje włosy.. i to byłoby na tyle..
Tak naprawdę pierwsze co zwraca uwagę to zapach, nie jest jakoś szczególnie drażniący,ale dla mnie po prostu niezbyt przyjemny. Pianka skleja włosy, trudno je rozczesać, na dodatek przypominają kask bez względu jaką ilość pianki nałożymy. Najgorsze jest jednak to, że po użyciu tego "cuda" włosy wyglądają na przetłuszczone i szybciej się przetłuszczają, co w moim przypadku oznacza mycie głowy codziennie zamiast co 2 dni. Moja mama musiała po tej piance myć włosy co 2 dni, chociaż normalnie myje co 3-4..
  Producent zapewnia, że włosy po użyciu będą lśniące, lekkie i delikatne, co jest kompletną bzdurą. Naprawdę wolę kupić inną, dużo tańszą i dużo lepszą piankę o której napiszę wkrótce.

poniedziałek, 24 października 2011

błyszczyk do ust Artdeco, Glam Stars Lip Gloss odcień 2, 6ml

   Weekend i po weekendzie.   Marze już o świętach i feriach. Ten tydzień mam zawalony sprawdzianami i pracami klasowymi, tak samo jak i poprzedni, ale będzie dobrze, byle do przodu :). 
   Postanowiłam dodać recenzje błyszczyka Artdeco, który wygrałam w rozdaniu Bzeltynki



Opis Producenta..
Błyszczyk do ust z połyskującymi drobinkami brokatu. Praktyczny aplikator w postaci gąbeczki zapewnia precyzyjną i wygodną aplikację. Może być stosowany samodzielnie lub jako wykończenie na pomadkę. Nadaje ustom błyszczący połysk i efekt wilgotnych ust. Przyjemny, owocowy zapach. Zawiera aloes oraz witaminę E. 
Dostępny w trzech oszałamiających odcieniach.


Moja Opinia..
   Błyszczyk ma cudowne opakowanie, jest bardzo eleganckie, z pięknymi wzorami po bokach. Musze przyznać,że poza opakowaniem urzekły mnie iskrzące się drobinki. Może już zauważyliście, że uwielbiam takie błyszczyki i cienie do powiek. Kiedy otworzyłam opakowanie poczułam dziwny ale całkiem przyjemny, niedrażniący zapach landrynek (?). Gąbeczka aplikatora jest odpowiedniej wielkości i wystarczy jedno "machnięcie" żeby pokryć nasze usta odpowiednią ilością błyszczyka.

   
   Zauważyłam lekkie mrowienie i wydaje mi się że błyszczyk powiększa usta, chociaż producent nie napisał nic na ten temat. Kolejną zaletą jest to, że nic nie wylewa się z opakowania i produkt jest bardzo wydajny. Minusem jest trwałość max do 1h, co dla mnie jest porażką za cenę 45zł.






+ wydajność
+ piękne, eleganckie opakowanie
+ dobry aplikator
+ powiększenie ust


- cena!
- trwałość!

piątek, 21 października 2011

kredka do oczu Rimmel, Soft Kohl Kajal Eye Pencil, 40 Purple Passion / Tag

   Dość długo zastanawiałam się nad zakupem kredki do oczu. W końcu zdecydowałam się na Rimmela, w kolorze fioletowym. Kolor fioletowy przede wszystkim dlatego, że pasuje do zielonej tęczówki, lubię fiolet oraz dlatego że pasuje m.in. do cienia tej samej firmy, którego recenzja znajduje się tutaj.

Opis Producenta..
Miękka kredka, odporna na rozmazywanie i ścieranie. Daje piękny głęboki kolor. Może być stosowana samodzielnie lub w połączeniu z innymi odcieniami dla uzyskania seksownego efektu smokey eyes.
Dostępna w 7 odcieniach.


Mój Opis..
   Kredkę kupiłam pół roku temu. Używałam jej często (parę razy w tygodniu) przez jakieś 3-4 miesiące. Przez ten czas zużyłam 1/3. Jak widać na zdjęciu powyżej, część napisu starła się. Co dziwne, moje zdjęcie lepiej oddaje odcień kredki, niż zdjęcie pobrane ze strony producenta.
   Produkt nie podrażnia oka, więc śmiało można go używać na dolną powiekę, byle nie na linie wodną, gdzie niestety szybko się rozmazuje. Kredka utrzymuje się naprawdę bardzo długo na górnej powiece, jest miękka i dobrze się rozprowadza. Plusem jest to,że możemy nią zrobić naprawdę szybki i trwały makijaż.
   Teraz pora na minusy : denerwuje mnie to, że podczas temperowania strasznie oblepia temerówkę, oraz to że kolor jest przygaszony czego nie lubię (chociaż przyznam, że na oku i tak wygląda dobrze). Pigmentacja też jest kiepska.
Mimo trwałości nie jestem pewna czy kupiłabym pownownie tą kredkę, zwłaszcza za 20zł.




środa, 19 października 2011

Potrójne, wypiekane cienie do powiek Wibo, Terracotta Eye Shadow, 6g


Opis Producenta..
Wypiekane cienie do oczu. Formuła zapewniająca intensywny kolor i połysk. Trzy niesamowicie lśniące kolory w jednym zestawie. Dzięki nim możesz zrobić fantazyjny makijaż oka w różnych kombinacjach kolorystycznych.
Cena : 10 zł


Moja Opinia..
   Cienie zamknięte są w ładnym, zgrabnym opakowaniu, które w sklepie odrazu przypadło mi do gustu. W środku nie znajdziemy aplikatora, ale za to 3 piękne, błyszczące, wypiekane cienie, które można nakładać na sucho i mokro w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać.
   Dlaczego warto kupić? Po pierwsze świetna pigmentacja. Po drugie cienie są wydajne (mam je ponad pół roku i jak widać najintensywniej używam brązu). Na powiece utrzymuja się 4-5 godzin, później zbierają się w zagłębieniach powieki. Mamy do wyboru sporo paletek z mocno nasyconymi kolorami. I co najważniejsze kolor po nałożeniu na powieke jest identyczny jak ten w opakowaniu. Minusem jest to, że mogą się delikatnie osypywać.



~~~~~~~~~~~~~~~

No i tak szybciutko, moje dzisiejsze zakupy 


Farba do włosów Joanna, 36 Królewski Burgund
Soraya, Makijaż sceniczny 
Antyperspirant Nivea Angel Star
Perfumka Gordon DeVine
Tusz do rzęs Flash, Lash Up Mascara
Krem ogórkowy, Ziaja

poniedziałek, 17 października 2011

Pojedyńczy cień do powiek Rimmel, Glam` Eyes Mono Eye Shadow 410 Plum Romance, 2.4g

   Z racji tego, że ciągle brak mi czasu a prowadzenie bloga i czytanie Waszych wpisów naprawde mnie wciąga, postanowiłam, że zaczne dodawać zaplanowane notki. Dzisiaj (niedziela)  napisałam dwie, wybrałam kiedy mają się pojawić i zobacze jak to będzie.
   Chce Wam też podziękować za Wasze komentarze, jest mi bardzo miło :) 



   Cień do powiek kupiłam w Szkocji, w te wakacje za 1 funta (ok 5zł), zdziwiłam się kiedy po powrocie  zobaczyłam, że w Polsce kosztuje 18zł. Przed zakupem nie czytałam żadnych opinii na temat tego produktu, chociaż wiedziałam,że z niektórych produktów Rimmela nie byłam zadowolona (czytaj - tusze do rzęs). No ale za taka cenę grzechem byłoby nie kupić ;-)


Opis Producenta..
   Cienie Glam’Eyes - jedwabiście gładka formuła o nasyconym kolorze. Bardzo trwałe, odporne na ścieranie i osypywanie. Nie osadzają się w załamaniu powieki. Idealne do mieszania z innymi odcieniami.
Dostępny w 11 odcieniach

 Moja Opinia..
   Tak naprawdę pierwsze co zwróciło moją uwagę, gdy oglądałam opakowanie, to informacja dotycząca do jakiego koloru oczu pasuje ten odcień i z czym można go połączyć aby uzyskać subtelny lub ostry wygląd.
Przód jest prosty, napis nie wyciera się. Na cieniu znajdowała się korona typowa dla produktów tej firmy, którą zatarłam podczas użytkowania.
    Co najważniejsze cień nie osypuje się i jest bardzo dobrze napigmentowany. Jestem zadowolona też z dodanego aplikatora - gąbeczka nie zniszczyła się przez 4 miesiące i dobrze nakłada się nią cienie. Na powiece bez bazy utrzymuje sie ok 4 godzin, później zaczyna blaknąć. Nie zauważyłam żeby się rolował na mojej powiece.


sobota, 15 października 2011

Vollare Versal - cienie do powiek 2, 9g / paczka od Elf Cosmetics


   Nareszcie weekend, chociaż nie mam ani chwili spokoju. Przyjechała moja babcia z Warszawy, ma zostać do 2 albo 5 listopada a ja już mam jej dość, moja mama zresztą też :) Nie dziwie się, bo też by mnie wkurzało pouczanie jak mam gotować itp. Niech już będzie listopad, a najlepiej maj, ale po maturze :).

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 


   Z cieniami Vollare spotkałam się w sklepie po 5 zł oraz w chińskim markecie. Mijałam je przez wiele dni, bo dla mnie to "podejrzana" firma, o której nic nie wiem. Któregoś dnia obejrzałam je dokładniej, kosztowały tylko 5zł, więc postanowiłam je kupić. Jak widać opakowanie jest proste, złoto-brązowe, napisy starły się po miesiącu. Na spodzie znajduje się nalepka ze składem.





  Szczerze, byłam zaskoczona jakością tych cieni. Cienie są co prawda słabo napigmentowane (a zwłaszcza żółty), ale bez bazy trzymają się na mojej powiece ok 3 godzin, później zaczynają się ścierać i rolować. Z bazą Virtuala są na powiece od 8 rano do 21, kiedy zmywam makijaż. Podoba mi się, że delikatnie błyszczą
   Myślę, że za taką cenę warto kupić tym bardziej, że do wyboru mamy wiele wersji kolorystycznych -  od kremowych i beżowych poprzez fiolety, róże, zielenie po szarości i brązy.




~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 

   Wczoraj doszła do mnie paczuszka od  firmy Elf Cosmetics, w której znajdowały się:
- baze pod cienie - Elf Eyelid Primer
- cień do powiek - Elf Mineral Eyeshadow
- lśniącą kredkę do oczu - Elf Shimmer Pencil
- wydłużający tusz do rzęs - Elf  Lengthening & Defining Mascara
- wizytówka z lusterkiem z tyłu (wg mnie to bardzo fajny pomysł, bo zawsze można mieć lustereczko przy sobie, np. w portfelu)



czwartek, 13 października 2011

przesyłka od Carmex i drobny zakup

Hej ! ;-)
   Pada, pada i pada.. tak mogę opisać dzisiejszy dzień. W sumie powinnam być zadowolona, jutro Dzień Edukacji Narodowej, wolne od szkoły, jakby nie patrzeć - długi weekend, a mimo to humor mi nie dopisuje. Nie znoszę jesieni, już wole zimę chociaż zimna też nie lubię :) Cały rok mogłoby być tylko lato, ewentualnie wiosna :) Wiem, że wymyślam ale czasem dobrze pomarzyć.
   Dzisiaj nie sprzyja mi światło żeby coś zrecenzować - zdjęcia nie wychodzą mi przy takiej ciemnicy, tym bardziej, że mam zwykła, stara cyfrówkę 10mpx.




   Postanowiłam, że nadrobię zaległości i poinformuje Was o paczuszce od Carmexu, którą otrzymałam dzięki uprzejmości Pana Pawła. W kopercie znalazłam balsam Carmex w słoiczku :)


   Z Carmexem wiąże się ciekawa historia, a mianowicie Alfred Woelbing, który cierpiał z powodu suchych i popękanych ust, wynalazł balsam do ust Carmex® na początku lat 30-tych dwudziestego wieku w USA. Alfred wlewał ręcznie swoją specjalną miksturę do małych szklanych słoiczków, które sprzedawał aptekarzom, dowożąc je osobiście samochodem. Od tego czasu balsam Carmex stał się znaną i cenioną międzynarodową marką. Na całym świecie co minutę sprzedaje się ponad 130 balsamów Carmex. Rodzina Woelbing nadal prowadzi firmę. 
   Gdzie można kupić balsamy tej firmy? M.in. w drogeriach Jasmin, Rossman, Natura, czy aptece Super-Pharm.

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 


   Dzisiaj byłam na drobnych zakupach w Naturze. Po szkole, z koleżanką kupiłam cień My Secret Double Effect, odcień 407. Wiem,że niektórzy narzekają na te brokatowe drobinki, ale osobiście je kocham tak samo jak różowy kolor :). Namęczyłam się nad zdjęciem i kiepsko mi to wyszło, ale myślę że to najlepiej oddaje kolor tego cienia.



Musiałam iść drugi raz bo zapomniałam o szamponie. Kupiłam szampon do włosów farbowanych z Ziaji i przy okazji brązujący balsam do ciała z Eveline. 



wtorek, 11 października 2011

Mollon Cosmetics - Rainbow Touch cienie do powiek z bazą pod makijaż, 12g / paczki

Hej! ;)
  Pogoda zaczyna wpędzać mnie w jesienną depresje. Raz jest ciepło, raz zimno. Raz świeci słońce,a zaraz leje deszcz. Czy w wakacje nie dość się napadało?! Jedyne pocieszenie to, to że do świąt coraz bliżej. Nie jestem maniaczką świąt, ale lubię mieć wolne od szkoły i spędzić czas z rodziną.
  Zdecydowałam się, że nie idę na studniówkę, już na 100%. Dlaczego? Jakoś nie jaram się takimi imprezami, nie obchodzi mnie widok pijanych nauczycieli. Ale postanowiłam, że mimo to, tego dnia na pewno nie zostanę w domu i będę się dobrze bawić ;-)


~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~


  Dzisiaj postanowiłam zrecenzować drugi i ostatni produkt (pierwszy możecie zobaczyć tutaj), który otrzymałam do testów od firmy Mollon Cosmetics - Rainbow Touch cienie do powiek z bazą pod makijaż, odcień 01 Deszczowy Las.




Opis Producenta..
   Zestaw zawiera trzy kolory cieni oraz unikalną bazę pod makijaż przygotowującą powiekę do aplikacji cienia. Dzięki bazie makijaż jest doskonale rozprowadzony i trwały przez wiele godzin.
   Cienie i baza zawierają mikę oraz talk mikronizowany wyrównujące pory skóry i nadające jej jedwabistości. Dostępne cienie perłowe i matowe.
Fantazyjny makijaż trwały przez cały dzień.
Poj. 12 g








Moja Opinia..
     Opakowanie jest czarne, zamykane na zatrzask, w środku dodatkowo znajduje się lusterko. Nie ma problemów z otworzeniem zatrzasku. Na przedzie - ładnie wyglądające napisy holograficzne.
   Paletka zawiera 3 cienie + bazę pod makijaż. Cienie są w odcieniach zieleni, po środku paletki znajduje się baza. Myślę, że kolorki są dobrze dobrane, można je ładnie połączyć ze sobą na powiece. Kolory są słabo nasycone.
   Po miesiącu używania tych cieni mogę śmiało stwierdzić, że są wydajne. Używałam je 3 razy w tygodniu przez miesiąc i zużycie jest widoczne na zdjęciu powyżej. Cienie bez bazy znikają bardzo szybko (myślę, że po max 40 min). Kiedy nakładałam cienie na bazę były trwalsze, utrzymywały się na powiece ok 4 godzin, później zaczynały się rolować i częściowo znikać. 


+ ładne opakowanie
+ pasujace do siebie kolory 
+ lusterko
+ cienie nie osypują się
+ cena , ok 13zł 
+ wydajne 

- słabo napigmentowane
- brak aplikatora
- trwałość na powiece ok 4h
- niedostępne w sprzedaży w moim województwie (warmińsko-mazurskie) , zostaje tylko allegro

Lista sklepów, w których możecie kupić kosmetyki Mollon tutaj.

 Pragnę podziękować firmie Mollon Cosmetics za przekazane do testowania produkty. Zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat przetestowanych kosmetyków.  

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 

  Jakiś czas temu wspominałam Wam o dwóch przesyłkach na które czekam.. Miałam na myśli dwie wygrane w rozdaniach :). Jedna, to Naturalna Krymska Sól Rozmarynowa, druga, to m.in. cienie Maybelline, błyszczyk ArtDeco, i coś co bardzo mnie zainteresowało - maseczka z zawartością wyciągu z żeń- szenia czerwonego. Recenzje wkrótce ;-)



poniedziałek, 10 października 2011

Wyniki rozdania

Cześć dziewczyny ;-)
   Dziękuje za udział w moim rozdaniu, mam nadzieje, że zostaniecie dalej ze mną mimo, że dobiegło końca. Odkryłam pare oszustw, np. jedna ze zgłoszonych osób nie miała mnie w obserwowanych, no ale przejdźmy do przyjemnych spraw :)

Zwycięzcą zostaje... 


   Postanowiłam wylosować też nagrodę pocieszenia i trafiło na...


 Gratuluje!! ;)

 Głowną nagrodę znacie, nagrodą pocieszenia są mydełka produkowane w mojej miejscowości a sprzedawane w UK, możecie zobaczyć je TUTAJ  , oraz kolczyki.

Dziewczyny, które wygrały proszę o kontakt ze mną na maila : catgirl92r@gmail.com , proszę od razu podać dane do wysyłki.
Na dane czekam 3 dni, jeśli ich nie dostane - losowanie odbędzie sie ponownie. ncis season 9 dvd release date australia ncis season 10 dvd box set ncis season 10 dvd release date us ncis season 10 dvd release date australia

sobota, 8 października 2011

Rozdanie - przypomnienie



Hej Kochane :)
Chciałam Wam przypomnieć o rozdaniu, które skończy się jutro (9 październik) o 23.59.
Wyniki zostaną ogłoszone w poniedziałek. 

TUTAJ notka z rozdaniem 

Zapraszam do udziału ;-)  ncis season 9 dvd box set ncis season 9 dvd best buy ncis season 9 dvd australia ncis season 9 dvd release uk

środa, 5 października 2011

Pomadka ochronna Mollon Medic Lip Balm Therapy - 3. Drzewo Herbaciane, 3g

Hej!  
 Co prawda nie miałam zamiaru dodawać dzisiaj żadnej notki, ale mam jeszcze troche czasu do "Tap Madl" (chyba, że pomyliły mi się godziny :P), a nie chce mi sie przeglądać matematyki (zrobie to jutro rano, mam do szkoły na 10), więc postanowiłam, że dodam recenzje pomadki ochronnej do ust, którą otrzymałam do testowania od firmy Mollon Cosmetics - notka informująca o współpracy tutaj.

Opis Producenta..
Balsam do ust zawierający czyste woski naturalne (pszczeli i carnauba), witaminę E, substancje silnie nawilżające i naturalne ekstrakty roślinne. Pielęgnuje i chroni suche i spierzchnięte usta o każdej porze roku, dnia i nocy.
Zalety:
- skuteczna ochrona ust przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
- doskonałe nawilżenie suchej skóry ust i zabezpieczenie przed ponowną utratą wilgoci,
- pełna ochrona przed działaniem promieni UVA i UVB,
- regeneracja, natłuszczenie, złagodzenie podrażnień, odżywienie,
- natychmiastowa ulga dla suchych i popękanych ust.
Występuje w wersjach: dzikiej róży i wiesiołka, drzewa herbacianego, rumianku, rokitnika zwyczajnego, zielonej herbaty, aloesu i substancji nawilżających.





 Moja Recenzja..
   Jak widać na zdjęciach, opakowanie jest ciekawe i inne od wszystkich. Nie musimy bać się,że zgubimy zakrętkę, ponieważ ten balsam takiej nie posiada :) Sposób aplikacji jest bardzo prosty, szybki i przyjemny. Opakowanie wyglądałoby ładniej, gdybym zdrapała resztki nalepki, którą musiałam zerwać, ale nie przeszkadzają mi jej pozostałości :)
   Co do samego działania jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Rzadko używam pomadek ochronnych. Do tego mam suche i spierzchnięte usta (co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej), a stosowanie tego balsamu zlikwidowało spierzchnięcia! Balsam nie podkreśla  suchych skórek, dobrze nawilża usta i regularne stosowanie poprawia wygląd ust. 
   Sama nakładam dość grube warstwy, które utrzymują się ponad godzinę. Po miesiącu stosowania zużyłam trochę ponad połowę pomadki. Cena jest bardzo korzystna - 6zł.
   Jedynym minusem jakiego się dopatrzyłam,to dostępność, którą można sprawdzić na stronie Mollon Cosmetics  , niestety kiedy kliknęłam na moje województwo (warmińsko-mazurskie) nie wyświetlił się żaden sklep, pozostaje tylko allegro..

Moje usta przed pierwszym użyciem balsamu

Moje usta po pierwszym użyciu balsamu

Pragnę podziękować firmie Mollon Cosmetics za przekazane do testowania produkty. Zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat przetestowanych kosmetyków.  

wtorek, 4 października 2011

Żele pod prysznic : Be Beauty Spa Bali i Be Beauty Spa Brazylia, 300ml

   Hej :) Jak mija Wam pierwszy tydzień października? U mnie jako tako, na szczęście dzisiaj poprawił mi się humor dzięki tablicy informacyjnej w szkole... Było na niej mnóstwo zastępstw i jutro mam tylko 4 lekcje (w tym jedno zastępstwo).
  Już drugi raz w ciągu miesiąca biorę antybiotyki na zapalenie krtani, wczoraj byłam u lekarza i Pani doktor stwierdziła,że widocznie nie doleczyłam poprzedniego i taki efekt. Dostałam też skierowanie do laryngologa i pulmonologa (podejrzenie,że astma wróciła). Mimo to jestem dobrej myśli, wszystko się na pewno ułoży, prawda? ;-)
   Chciałabym też Wam podziękować za odwiedzanie i komentowanie mojego bloga. Bardzo mi miło, że liczba moich obserwatorów przekroczyła już setkę. Zachęcam do wzięcia udziału w moim rozdaniu , to nic nie kosztuje a zawsze można sprawić sobie darmowy prezent
    Dzisiaj na moim celowniku znalazły się żele pod prysznic z Biedronki : Be Beauty Spa Bali i Brazylia.  
Pojemność 300ml, cena 4.99zł.



 



Opis producenta..
* Be Beauty Spa Bali - Poczuj niezwykłą przyjemność domowego SPA i korzystaj z dobrodziejstw unikalnych składników zawartych w naszym żelu od prysznic. Formuła żelu z solą morską z wyspy Bali i ekstraktem z aloesu osiada właściwości peelingujące. Poczuj jak minerały z wód termalnych oraz ekstrakt perłowy dbają o Twoją skórę każdego dnia, pozostawiając ją doskonale wygładzoną.

* Be Beauty Spa Brazylia - Ekstrakt z guarany oraz ekstrakt z alg morskich wyszczupla i ujędrnią Twoje ciało, a minerały z wód termalnych oraz oliwka z oliwek odżywią Twoją skórę każdego dnia, pozostawiając ją w doskonałej kondycji.


Dodaje skład tylko jednego z produktów, ponieważ są podobne

Mój Opis.. 
* Be Beauty Spa Bali 
    Opakowanie jest proste, ale bardzo ładne. Posiada "wgłębienie" na boku, dzięki któremu wygodnie chwyta się żel w dłoń. Przód produktu bardzo mi się podoba, na tylnej nalepce mamy troszkę do poczytania, co też zaliczam jako plus.

   Kiedy wąchałam go poraz pierwszy, pomyślałam "Trochę capi", mimo to wzięłam go bo byłam bardzo ciekawa tego Biedronkowego wynalazku :). Peeling jest bardzo delikatny więc można używać go codziennie. Naprawdę wygładza nasza skórę. Mimo niskiej ceny i składu z SLS, nie podrażniał mojej skóry i nie czułam po nim swędzenia. Do zapachu szybko przywykłam i nawet go polubiłam, do tego unosił się po całej łazience, co mnie zaskoczyło.
Mam zamiar kupić ten żel ponownie

 
* Be Beauty Spa Brazylia -

   Opakowanie jest takie samo jak u jego poprzednika, różnią się jedynie grafiką i kolorem na przedniej nalepce. 
   Zapach jest delikatny, ładny i nie drażniący, ale jak dla mnie za mdły. Nie zauważyłam żadnego wyszczuplenia ani ujędrnienia. Całkiem dobrze się pieni, ale jest to zwykły, tani żel pod prysznic w ładnym opakowaniu. Nie planuje ponownego zakupu



 Oba żele po rozsmarowaniu na skórze